zima zła

Nienawidzę zimy, ale kocham Mikołaja, który już mnie odwiedził i oprócz pięknej torebki, toczka, czekolad i innych rzeczy, przyniósł też bilet na mecz ze Sportingiem <3 Nie wiem, czy to zasługa tego, że byłam taka grzeczna, czy, że jestem chora, ale bardzo dziękuję :) Mam nadzieję, że nikogo nie ominie.

 

P.S. Mikołaju, szczoteczka to Ferrari wśród szczoteczek do zębów, dziękuję, to chyba najlepszy prezent i dość niespodziewany :)

Ag.

Śląsk-Legia 0-4

Ach, co to był za mecz.

Śląsk-LEGIA 0-4.

Dziękujemy :)

Oby po meczu ze Sportingiem też była taka radość.

Ag.

leje i wieje

Nie chce mi się ostatnio nic, nie tylko przez zdrowie, ale także przez pogodę. Złota polska jesień w tym roku to nieporozumienie. Podobnie jak lato.

Wciągnęłam się w nowy serial I Medici. Świetny. Po Demonach Da Vinci, czegoś takiego mi brakowało.

Dziś Legia-Real. A wczoraj były urodziny Juve. #ForzaJuve

Ag.

#czarnyponiedziałek

W poniedziałek odbędzie się Ogólnopolski Strajk Kobiet. Mimo, że krążę między szpitalami i lekarzami w pełni popieram ten protest i zachęcam do udziału. Sprawa jest ważna.

Ag.

:(

Wczoraj zastanawiałam się, czy może być gorzej, a dziś mam odpowiedź, że tak, może być.

Ag.

14 lat minęło

Dziś świętujemy 14. rocznicę ślubu. Trochę szpitalnie, więc martwiąco i smutno.
Na kolejne lata życzymy sobie dużo szczęścia i zdrowia.

Ag.

urlop

Nie tak sobie wyobrażałam urlop. Znów mam problemy ze zdrowiem, wyszłam ze szpitala, a już myślami jestem tam ponownie. Jutro wyjeżdżam, a myśli krążą wokół czegoś innego :(

Ag.

Stefanek

Stefanka nie ma już tydzień i jeden dzień, a mi jest nadal tak samo smutno. Ciągle przeglądam jego zdjęcia i tęsknię :(

Ag.

:((((

Stefanka już nie ma :( Mój psi syneczek cierpiał. Wypłakałam morze łez i pozostał wielki smutek.

Ag.

Rycz mała rycz?

Mało mnie tu było, bo jestem pochłonięta Euro. Co prawda wczoraj odpadliśmy po dobrym meczu z Portugalią, ale niestety oni mieli więcej szczęścia w karnych. Pierwsza piosenka, którą dziś usłyszałam w radio, to „Rycz mała rycz”. Ale czy jest powód do płaczu? W sumie nie. Pokazaliśmy, że o piłce nie tylko możemy mówić, ale przede wszystkim w nią grać. Oczywiście jest trochę smutku, że mógł być półfinał, potem nawet finał, ale można spokojnie się cieszyć z tego, co jest.

P.S. Panie Nawałka, do karnych wystawiłabym Boruca.

P.S.2 Ruszył Wimbledon.

Ag.