leje i wieje

Nie chce mi się ostatnio nic, nie tylko przez zdrowie, ale także przez pogodę. Złota polska jesień w tym roku to nieporozumienie. Podobnie jak lato.

Wciągnęłam się w nowy serial I Medici. Świetny. Po Demonach Da Vinci, czegoś takiego mi brakowało.

Dziś Legia-Real. A wczoraj były urodziny Juve. #ForzaJuve

Ag.

#czarnyponiedziałek

W poniedziałek odbędzie się Ogólnopolski Strajk Kobiet. Mimo, że krążę między szpitalami i lekarzami w pełni popieram ten protest i zachęcam do udziału. Sprawa jest ważna.

Ag.

:(

Wczoraj zastanawiałam się, czy może być gorzej, a dziś mam odpowiedź, że tak, może być.

Ag.

14 lat minęło

Dziś świętujemy 14. rocznicę ślubu. Trochę szpitalnie, więc martwiąco i smutno.
Na kolejne lata życzymy sobie dużo szczęścia i zdrowia.

Ag.

urlop

Nie tak sobie wyobrażałam urlop. Znów mam problemy ze zdrowiem, wyszłam ze szpitala, a już myślami jestem tam ponownie. Jutro wyjeżdżam, a myśli krążą wokół czegoś innego :(

Ag.

Stefanek

Stefanka nie ma już tydzień i jeden dzień, a mi jest nadal tak samo smutno. Ciągle przeglądam jego zdjęcia i tęsknię :(

Ag.

:((((

Stefanka już nie ma :( Mój psi syneczek cierpiał. Wypłakałam morze łez i pozostał wielki smutek.

Ag.

Rycz mała rycz?

Mało mnie tu było, bo jestem pochłonięta Euro. Co prawda wczoraj odpadliśmy po dobrym meczu z Portugalią, ale niestety oni mieli więcej szczęścia w karnych. Pierwsza piosenka, którą dziś usłyszałam w radio, to „Rycz mała rycz”. Ale czy jest powód do płaczu? W sumie nie. Pokazaliśmy, że o piłce nie tylko możemy mówić, ale przede wszystkim w nią grać. Oczywiście jest trochę smutku, że mógł być półfinał, potem nawet finał, ale można spokojnie się cieszyć z tego, co jest.

P.S. Panie Nawałka, do karnych wystawiłabym Boruca.

P.S.2 Ruszył Wimbledon.

Ag.

cudowny początek miesiąca

! czerwca obchodziliśmy Dzień Dziecka. Ja też oczywiście świętowałam, dzięki rodzicom, na bogato <3 Dziękuję :) Prezenty są świetne.

Odebrałam też swoje nagrody i się zamierzam nimi cieszyć ;)

Wczoraj zaś był bardzo dobry dzień. Wieczorem w empiku odbyło się spotkanie autorskie z Tess Gerritsen. Tess jest jedną z moich ulubionych autorek, więc już od kilku miesięcy z niecierpliwością czekałam na to wydarzenie. Mimo ogromnej duchoty, która panowała w budynku i 3 godzin stania, udało mi się zadać pytania Tess, zrobić z nią zdjęcia, zdobyć autograf na Chirurgu, a Tess obiecała, że pozdrowi ode mnie Stephena Kinga :) Bardzo ciepła osoba, dla każdego miała uśmiech i dobre słowo ;)

Zapomniałam wspomnieć, że mamy nowego trenera, do którego na razie nie jestem przekonana, ale fanem Staszka też nie byłam.

Ag.

PP

Jutro mecz z Lechem o Puchar Polski, mam nadzieję, że Legia otrząsnęła się już po beznadziejnym meczu z Zagłębiem i mój doping jej jutro pomoże.

Ag.