net- i po co to?:)))

znow nie ma neta caly dzien.jestem zmuszona pisac w notatniku a potem kopiowac i wklejac do bloga.dzien spoko.siedzialam sobie u babci,bylam z dziadkiem na zakupach,potem z mama.dzwonil dzis do mnie Piotrek, kombinuje ekipę na mecz do Chorzowa na mecz Polska-Norwegia,koszt około 150 zł. pojadę jak zostanę obsadzona na lige,
zmieniając temat hmm…nie ma Łukasza jakoś tak mi dziwnie jest,wyszlabym gdzies, w sumie dzis imieniny Marcina….. ale jakos mi sie nie chce ,napisze moze jakąs zaległą korespondencję,:)ok zmykam narazie bo jak nie ma neta to jakos tak mi sie glupio pisze,to papapa

prysznic……

teraz to juz serio ide pod prysznic bo sie rano umówiłam z ******,zobaczymy co ma mi ciekawego do powiedzenia,acha Majka wiem ,ze tu wpadniesz na moja stronę,chcę Ci publicznie podziękować za to co dla mnie robisz,a robisz dużo DZIĘKUJĘ,wiem,że jesteś ze mna.

LEGIA-ROZPN 4-0

kurcze,mam straszny humor,siedze i płakać mi sie chce,wczoraj bylam na meczu,bylo super, Bartek naprzeciwko mnie,dużo ludzi,ja bylam z przyjaciółmi sędziami,wszsytko spoko 4-0 dla Legii,dopóki meczu nie przerwano z powodu nawałnicy,wszyscy zaczeli uciekac myślałam,że sie stratują,my na przystanek,a tam ani centymetra wolnego miejsca,każdy pchał sie w jakis autobus,pojechaliśmy na dworzecz chłopakami zjeśc coś ciepłego,totalnie przemoczni,zmarznięci,miałam jeszcze czas na pociąg, meczu nie dokończono,ale podobno ma być cd.;)już to widzę.akurat „boski Bartek”biegał po mojej stronie,zniszczone czerwone szpilki,potem mała awanturka w domu, o telefon,a potem …..

o mnie…..

Witam. Moja miłość to LEGIA, hobby:piłka nożna. Uczę się, sędziuję. Miło mi Was poznać:)