Nienawidzę zimy, ale kocham Mikołaja, który już mnie odwiedził i oprócz pięknej torebki, toczka, czekolad i innych rzeczy, przyniósł też bilet na mecz ze Sportingiem <3 Nie wiem, czy to zasługa tego, że byłam taka grzeczna, czy, że jestem chora, ale bardzo dziękuję :) Mam nadzieję, że nikogo nie ominie.

 

P.S. Mikołaju, szczoteczka to Ferrari wśród szczoteczek do zębów, dziękuję, to chyba najlepszy prezent i dość niespodziewany :)

Ag.