Archiwum dla Maj, 2014

kolejna wygrana

Wczoraj Legia wygrała z Pogonią Szczecin 1-0, po pięknym rajdzie na bramkę Michała Kucharczyka. W niedzielę ostatni mecz i wie(L)ka radość i feta.

Przez te kilkanaście lat, nigdy na moim blogu nie pojawiały się wpisy modowo-kosmetyczne, choć i jedno i drugie zagadnienie jest częścią mojej wizerunkowej pracy i zajmuje dużo miejsca w moim życiu (szafach też :P ). Teraz może się to zmienić, bo przez najbliższy rok będę ambasadorem firmy Schwarzkopf i będę brała udział w projekcie VIP Tester. Ogromnie cieszę się z tego wyróżnienia, szczególnie, że powszechnie znana jest moje przewrażliwienie na punkcie włosów, ich pielęgnacji i stylizacji.  Mam 5 prostownic, 3 suszarki i tonę kosmetyków ;)

Proszę się nie obawiać, ciągle rządzi tu sport i ja ;)

Ag.

podróże i LEGIA MISTRZ

Dawno się nie odzywałam, bo i nie miałam kiedy. Najpierw podróż do Włoch, gdzie zwiedziłam między innymi Rzym, Wenecję, Padwę i Asyż. Główny cel to oczywiście kanonizacja dwóch papieży i zwiedzanie (dla mnie oczywiście także shopping ;) , który zaliczam do udanych, bo przywiozłam na przykład 2 torebki). Widoki i przeżycia niezapomniane, choć sami Włosi i ich kultura i kuchnia mnie nie zachwycili. Mogę się tam wybrać jeszcze ewentualnie do Florencji :) Podróż zaliczam do udanych, choć była męcząca i…odchudzająca :D

Chwilę po powrocie miałam komunię chrześniaka, szybkie przepakowanie bagażu i następnego dnia wylot na Majorkę. Hiszpania mnie zdecydowanie zachwyciła, piękne widoki, ciepłe morze, temperatury i klimat, który lubię. Z jedzeniem trochę gorzej, ciężkie, tłuste, głównie robione pod Niemców i Anglików, także też była dieta i dużo ruchu. Warunki do pływania gorsze, był duży wiatr, no i duże fale. W sumie tylko przez 2 dni morze było w miarę spokojne i pływałam za wszystkie czasy. Też był shopping, choć tu trochę słabszy niż we Włoszech (ale mój mąż jest zadowolony z zakupionych mu prezentów ;) ). Oczywiście dużo się opalałyśmy i pływałyśmy, no i oczywiście zwiedzałyśmy. Przy okazji wizyty tam, warto się wybrać do Smoczych jaskiń. Polecam. Wróciłam wypoczęta, opalona, chudsza i zadowolona. W Polsce powitała mnie piękna pogoda, choć niestety teraz zrobiło się burzowo.

W niedzielę, co prawda po przegranym 2-1 z chorzowskim Ruchem meczu, świętowaliśmy kolejne Mistrzostwo Polski Legii. Był przemarsz na Stare Miasto, w oczywiście tradycyjnie wzięłam udział. Dziś mecz z Pogonią Szczecin, a w niedzielę po ostatnim meczu, z Lechem Poznań będziemy dalej świętować. Do zobaczenia na i po meczu ;)

Ag.

 

podróże

Dużo się ostatnio dzieje, ledwo zdążyłam wrócić z Włoch ( o tym więcej później), wypakować walizkę, pakuję ją ponownie, tym razem do Hiszpanii. Po sobotniej komunii lecimy.

Mam nadzieję, że odpocznę i się zregeneruję :)

W piątek Legia-Wisła, oczywiście czekam na zwycięstwo.

Ag.