Archiwum dla Luty, 2013

wygrana

Widzę, że mój ostatni wpis trochę pomógł Legii. Właśnie wygrała 4-1 z Olimpią Grudziądz. Rewanż 12 marca, byłby to miły prezent urodzinowy :)

Tymczasem wrócił temat „zdrowie” i znów się boję…

Agniesia

Do boju LEGIO!

Najbardziej „medialny” prezes Legii obiecał chyba już wszystko, w weekend się bałam, ze wyskoczy z lodówki, wszędzie było go pełno. Niestety, Legia i tak przegrała i to 3-2 z Koroną Kielce. Mam nadzieję, że nie będzie to mecz, który zdecyduje o tym, że nie będziemy mistrzem. Znowu. Wrrr. Prezesie, mniej gadania, więcej piłkarzy zdyscyplinowania.

Agniesia

można zwariować

Ostatnio mam wrażenie, że zaraz zwariuję. Gdzie jest logika???!

Ale od początku.

O moich problemach ze zdrowiem, wiadomo nie od dziś. Tydzień temu znów ruszyłam w „zdrowotną” trasę. Od ginekologa dowiedziałam się, że jak to dzieci nie ma, a jak każdy tak będzie mówił, to co będzie, że za 10 lat przyjdzie mi tu taka, ze chce i ratunku. Szok, nie wiedziałam, że w XXI wieku jeszcze trzeba się komuś, a szczególnie lekarzowi, tłumaczyć, dlaczego nie ma się dzieci.

Ale to nie wszystko. Dostałam skierowanie do gastrologa, zapisy w jednym szpitalu na lipiec, w drugim na październik, ale co tu zrobić jak boli, a pacjent tyle schudł. Porozmawiałam z lekarzem, pokazałam  wypisy ze szpitala i termin na za tydzień się znalazł. Więc wczoraj udałam się do szpitala na umówioną wizytę, na 12.30. Byłam wcześniej, o 11 i nie spodziewałam się, że „po kartę”, która powinna być w gabinecie lekarskim, przyjdzie mi stać 3 godziny. Potem lekarka była jeszcze tu i tam i w sumie ze szpitala wyszłam po 16. Masakra. Trzeba mieć zdrowie, żeby chorować. Za tydzień powtórka z rozrywki, robienie badań i dostanie się z wynikami. Można zwariować z tym wszystkim. A jeszcze, żeby było śmieszniej, dzień przed wizytą należy do godziny 14 przyjść i pani pielęgniarka sprawdzi, czy widnieje się w systemie ewuś. Potem znów 2 godziny stania po kartę, oczekiwanie na lekarza i tak w kółko. Chcę być znów zdrowa!

A za oknem znów śnieżyca. Ja chcę lato!

No i do URODZIN coraz bliżej :D

Agniesia

Tłusty czwartek bez pączka

Wszyscy dookoła biegają dziś z pączkami i faworkami. Z racji moich problemów zdrowotnych, nie tknę dziś ani jednego, ani drugiego… A Wy, ile pączków dziś zjecie?:)

Wczoraj Irlandia-Polska 2-0. Legia sparingowo, wygrała z Rapidem Bukareszt 2-0. W najbliższych dniach, czeka ją jeszcze sparing z Rakowem i Motorem Lublin.

Dziś kolejny pochmurny dzień, czekam na powrót do domu, gdzie czeka na mnie zaczęta książka i nowy, hiszpański serial w który się wciągnęłam. Niestety, 21 lutego, skończy się El Barco, więc trzeba zapełnić czymś pustkę ;)

Miłego dnia :)

Agniesia

weekendowo

Jeszcze kilka dni temu było śniegu po kolana. Dziś za oknem plucha i cały czas leje. Nie cierpię pogody. Chcę już lato! I chcę również, żeby sąsiedzi z góry się wynieśli. Od jakiegoś czasu dają wszystkim popalić, a ostatnio przekroczyli już wszystkie granice. Ich libacje i ekscesy nie pozwalają zasnać, a jak już się to uda, to pobudka o 3 rano gwarantowana :( Mam dość. Jestem wykończona. Dlatego cieszę się, że już upragniony weekend i odpoczynek. Dziś obejrzałam Pamietniki wampirów, odcinek nudny, ale następny zapowiada się nieźle…Teraz czeka na mnie książka :)

Miłego weekendu

Agniesia