Archiwum dla Grudzień, 2012

czas podsumowań

Jak zwykle w tym okresie, wszędzie jest pełno różnych podsumowań 2012 roku. Jaki był on dla mnie? Dużo się działo. Niekoniecznie dobrego…

Zaczęłam nową pracę, byłam na długo wyczekiwanym, kolejnym koncercie Madonny, wygrałam mnóstwo fantastycznych nagród, końcówka była jednak porażką- wylądowałam w szpitalu i to dwa razy. Ciągle się leczę…Ale ten rok zapamiętam na pewno na długo i to głównie za sprawą zdrowia. .

I w tym miejscu życzę wszystkim, aby rok 2013 był lepszy od 2012 pod każdym względem, życzę dużo zdrowia-dla mnie ono jest teraz najważniejsze, wielu sukcesów, uśmiechu, szczerych ludzi wokół siebie, a także spełnienia wszystkich marzeń. Dużo pomyślności :) Ja sobie marzę o mistrzostwie Legii  i jakiejś podróży,,,

Szampańskiego Sylwestra

Agniesia

Wesołych Świąt Bożego Narodzenia!

Zdrowych, pogodnych, wesołych i rodzinnych Świąt Bożego Narodzenia, spędzonych w miłej atmosferze, wielu prezentów i uśmiechu

życzy

Agniesia

sukces

Odniosłam sukces-przeżyłam kolejny „koniec świata” zapowiedziany przez Majów, a tak szumnie utrwalany przez media w ciągu ostatnich dni. No chyba, że nastąpi wieczorem albo zastanie mnie w metrze…

Skoro „końca świata” nie ma, to czas skupić się na świętach. U mnie stoją już 2 choinki, tak 2, a co, nie wolno mi? ;-) W każdym pokoju inna. Ta „moja” jest nowoczesna, oryginalna, piękna. Ta druga też jest niczego sobie, ale bardziej w klasycznym stylu. Prezenty już dostałam, nie lubię czekać ;p A niektórzy już zostali nimi przeze mnie obdarowani. Dom też ozdobiony, choć nie miałam w tym roku ochoty przez chorobę.

Pozdrawiam przedświątecznie

Agniesia

 

Już chcę być zdrowa

Dawno tu nie zaglądałam. Ostatnie 2 miesiące to krążenie między szpitalem, a domem… Nie chce mi się pisać, nie mam ochoty też pisać o chorobie, bo kto o chorobach lubi czytać/pisać/mówić. Gdyby rok temu, ktoś powiedział, że to wszystko mnie spotka, choroba, a w związku z tym szpital, te straszne badania, diagnozy, kroplówki, ci pacjenci, to w życiu bym w to wszystko nie uwierzyła. Ale 30 października wszystko się zmieniło. Nie tylko psychicznie, ale również fizycznie-piszę szczuplejsza o kilka kilogramów. Jestem smutna, święta za pasem, a ja nie mam w tym roku świątecznego nastroju. Leczenie trwa. Trzeba czasu i leków, tak mówią lekarze. Szkoda, że jak wcześniej im mówiła różne objawy, to wtedy NIC mi nie mówili.  Nie mam siły.Wykończyli mnie, ale nie dam się. Taką mam nadzieję.

Poza tym przyszła zima, odczuwam to głownie po komunikacji miejskiej i ciągłych ciemnościach. Chcę już lata :)

Pozdrawiam

Agniesia

Mikołaju przybywaj

Dziś pierwszy dzień grudnia. To znaczy, że dzieci (i nie tylko ;-) ) czekają na Świętego Mikołaja i prezenty, które przyniesie :) To oznacza również, że święta są tuż tuż. Dla mnie to oznacza, że w tym tygodniu znów idę do szpitala i mam nadzieję, że wrócę szybko.

Synoptycy straszą srogą zimą, a tymczasem za oknem świeci słońce. ładny dziś dzień. Szkoda, że tak krótki. Więc szykujcie zimowe ciuchy, ja już to zrobiłam.

Miłego weekendu

Agniesia