Wrzesień zaczynam od…bólu prawej stopy. Chyba ją zwichnęłam na basenie:( Jutro znów ruszam w delegację do kolejnego urzędu.  W poprzednim było bardzo fajnie, choć na początku byłam sceptyczna.

Jesień czuć już w powietrzu (szczególnie rano, kiedy wstaję z łóżka i jest zimno brrr).

Mój chrześniak Sebcio poszedł dziś do przedszkola. Niech mu się tam wiedzie :)

Agniesia