Archiwum dla Grudzień, 2005

koniec roku

Tak sobie przeglądałam moje postanowienia na ten rok, niewiele ich co prawda miałam, ale za to wszystkie spełniłam. Chciałam się obronić na 4 przynajmniej, także cel minimum osiągnięty, dostać się na studia magisterskie, też się udało :)

A jakie mam postanowienia noworoczne? Sama chyba jeszcze nie wiem. Przebrnąć przez te studia i nie nabawić się nerwicy ;-) co będzie trudne na UW :) poza tym zadbać bardziej o zdrowie i więcej się uśmiechać ;-))) Jak już sprecyzuję postanowienia, na pewno o nich napiszę:)

Życzę szampańskiej zabawy Sylwestrowej a także pomyślności w Nowym 2006 Roku

Agniesia

i po Świętach…

Wczoraj wróciliśmy do domu. Było bardzo miło i smacznie :) Dostaliśmy wałówkę na drogę, więc jeszcze pociągniemy na tym :))) Przez to moje celebrowanie, wcale nie jestem przejedzona. Dziś czas na zrzucenie tych kalorii, idę „pobiegać” po sklepach :)

P.S.Dzięki Paweł za tą bransoletę, kolejna w mojej kolekcji, zaskoczyłeś mnie bardzo…

A Mamie dziękuję, że wszystko było smaczne i za stworzenie prawdziwej atmosfery Świąt :)

Agniesia

Święta, Święta…

Już tylko chwilka do Wigilii. Wyjeżdżam już w piątek,Paweł jeszcze w sobotę pracuje i dojedzie do mnie.

Dostałam już prezent :) Moją wymarzoną torebkę Fendi (!!!!!!!!!!!!!!!!!!!)Perfumy, pieniądze. Od Rodziców też pieniądze, które już mądrze ulokowałam ;-) Dziękuję za pamięć, bardzo bardzo się cieszę Radosnych Świąt Bożego Narodzenia spędzonych w miłej, rodzinnej atmosferze a także pomyślności w Nowym 2006 Roku

Agniesia

i po ślubie

Wczoraj mój brat przestał być kawalerem :)

Mimo wczesnej pory, stawili się chyba wszyscy zaproszeni goście. Ksiądz bardzo dziwny. Zabronił robienia zdjęć w tym ciemnym kościele, i na ślubie i chrzcinach udało mi się zrobić zaledwie 50 ;-) Drugie 50 zrobiłam na przyjęciu. Reszta nadawała się do wykasowania niestety.
Było bardzo sympatycznie, przyjęcie się udało. Najadłam się, tzn. przejadłam się i opiłam, masakra. Jeden dzień z cholesterolem. Brrr ;-) Bawiliśmy się naprawdę dobrze. Młodzi też są zadowoleni. Zebrali całkiem nieźle, bawili się dobrze, nikt nie wyszedł głodny ani spragniony ;-) Na wynos też dostaliśmy sporo.

Także zdrowie Państwa Młodych i Sebastiana ;-)

Agniesia

jutro ślub

Kto by pomyślał, mój młodszy o 3 lata brat się żeni. Poza tym jutro chrzest…jego syna. Hmm…szybko wszystko się w naszej rodzinie dzieje ;-) Nie tak dawno biliśmy się jeszcze o różne duperele, a teraz…mamy swoje rodziny,co prawda ja mam mniejszą o jedną osobę, ale jutro, powiększy się o chrześniaka, a matka to zawsze matka, co z tego, że chrzestna ;-)Seba mi wystarczy.

Jarku, przyjmij moje gratulacje.

Agniesia

urlopowania cd. :)

Niestety wszystko co dobre szybko się kończy. Jutro wyjeżdżam na studia i tym samym koniec naszego wspólnego urlopowania. Na dziś jeszcze nie znam planów, ale wierzę, że będzie miło :)

Za 5 dni Mikołaj :) Miejsce pod podusią już czeka…;-)

A tymczasem za oknem szaro-buro.Brrrrrrrr

Pozdrawiam

Agniesia