Archiwum dla Styczeń, 2003

feminizm

Dzisiaj w programie 2 TVP toczyła się zacięta dyskusja na temat feminizmu i feministek. Czym właściwie jest feminizm 21 wieku? Chyba za wiele przez te dwa wieki jeśli chodzi o feministki się nie zmieniło. W sumie nie palą już na wiecach biustonoszy, ale manifestują w inny sposób. Przyznam , że mam mieszany stosunek do tego ruchu. Rozumiem, że my kobiety chcemy mieć równe prawa, być traktowane na odpowiednim poziomie, ale nie ośmieszajmy się mówiąc, że w rozmowie na temat feminizmu przeszkadzał „nam” uśmiech Przemka Salety, który był m.in. gościem. To właśnie takie zachowania, jak czepianie się drobiazgów, nie rozumienie pewnych faktów, próbowanie udowodnić czegoś czego nie ma , wzbudza ironiczny uśmiech nie tylko wśród mężczyzn, ale także…. kobiet! Przejawiał się także temat seksizmu, ignorancji, molestowania, ale pragnę zaznaczyć, że mężczyznom tez się to przydarza. Niewiarygodne, ale tak jest. Trzeba trzymać się pewnych granic, zachowywać normy obyczajowe, nie pozwalać na chamski bądź aroganckie zachowania. Feministki twierdzą, że są bardzo wyzwolone, że mężczyźni tylko utrudniają im życie, uniemożliwiają rozwój, ale z tym akurat się nie zgadzam. Z własnego życia, mam zupełnie inne doświadczenia w stosunkach męsko-damskich. Mając 17 lat rozpoczynałam sędziowanie, cała moją przygodę. Przepisy są jasne. Trzeba mieć 18 lat. Ale mi nikt, nikt, tym bardziej panowie, nie robili żadnych problemów i wymówek. Ukończyłam świetnie kurs i mogłam rozpocząć wreszcie robić to co kocham. Wykonywać męski zawód. Wiadomą sprawą był fakt, że na początku traktowano mnie troszkę nieufnie (na co właśnie skarżą się feministki ), ale trzeba czasu na poznanie czyichś umiejętności, ale z „szybkim” czasem, zrozumiano, że znam się na tym co robię. I teraz nie ma już żadnych problemów, ba, nawet ich nie było. A więc drogie Panie, spróbujcie być nieco więcej tolerancyjne na słabostki płci także przystojnej ( zdarzają się wyjątki :] ) i na niektóre sprawy patrzcie z przymrużeniem oka. Czym bowiem byłby świat bez facetów? ;-)
Z serdecznymi pozdrowieniami dla płci „brzydkiej”, dla której pierwszy raz na blogu stanęłam w obronie : )

Zaręczyny-rocznica

I kolejna rocznica o której piszę na blogu. Tym razem, dokładnie rok temu odbyły się nasze zaręczyny. Miałam tremę, a co…ale i tak Paweł miał większą : -) Tak sobie właśnie wczoraj wspominaliśmy, jak tydzień przedtem 12 stycznia 2001 roku Paweł poznał moich Rodziców.
Uśmialiśmy się bardzo. Było z czego- najbardziej z tremy, która towarzyszyła narzeczonemu . I tak mi się nasunął temat główny dzisiejszej notki. WSPOMNIENIA. Czym one są i jaką rolę odgrywają w życiu każdego z nas? Czyż nie miło powspominać stare, dobre czasy…?Czyż nie wspaniale wymazać z pamięci to co złe, pomyłki, porażki…?Wyciągnąć z nich wnioski? O tak właśnie. Wnioski. Dla mnie rok 2002 był wyjątkowy .Od początku do końca. Począwszy od zaręczyn, matury, Mistrzostwa Legii (!) , studiów, ślubu, zmiany miejsca zamieszkania i wiele wiele innych. Wszystko to wspominam z wypiekiem na twarzy.
Czas na spacer moi Drodzy, dziś niedziela. Miłego dnia : -)

Bogini…

„Bogini” polskiej piłki nożnej i urocza nadzieja polskiego sędziowania…

Dziękuję za komplement :)

zdrowie

Ci którzy życzyli mi zdrowia na Nowy Rok nie robili chyba tego szczerze.Wczoraj miałam rentgen kręgosłupa,bo ostatnio miałam silny atak bólu w okolicach stawu m.in biodrowego, nie mogłam poruszyć nogą.Z badania wyszło mi,że…mam niespojenie łuku S1.Krócej:mam słaby kręgosłup.Perfekcyjnie prosty,ale…słaby.Jak czcinka.Mam na siebie uważać i czekać na wizytę u ortopedy,która jest 13 lutego.Z sędziowaniem jednak nigdy koniec.Będę sędziować na własną odpowiedzialność.Zresztą baba jak dąb, 20 lat, a tu wychodzą jakieś głupoty.
Rany po ostatnim zabiegu nadal się goją więc czuję się jak sanitariusz na wakacjach :>
Pozdrawiam serdecznie Przyjaciół!
P.S.Przyszykowałam kolejny skandal w moim wykonaniu….