Archiwum dla Czerwiec, 2002

zmiany

Ostatnio same zmiany, zarówno w życiu jak i na blogu.Dziękuję bardzo mojemu Przyjacielowi Bartkowi za trud włożony w doprowadzeniu bloga do takiego wyglądu jak teraz :)
Hmm… a u mnie….Mieszkamy w willowym osiedlu, wszystkie domy są chronione, mamy salon, sypialnię, pralnię,ubikację, przed domem duży ogród,no i najważniejsze mamy siebie. Żyjemy sobie spokojnie, Paweł jak jest w pracy, ja się opalam, zajmuję się domem ;-) albo chodzę po stolicy :))))) Pasjonujące zajęcie :) Miałam już dwie oferty pracy, nie szukam jednak jej na siłę, pieniążków nie brakuje, więc nie narzekamy, na wszystko mam czas, na zadbanie o siebie też :) Wiadomo, do wszystkiego można się przyzwyczaić. Mam wrażenie,że wszyscy się na nas tam patrzą,ale ludzie są mili :) BOisko blisko domu, do siatkówki też, w pobliżu siłownia, kilka minut do WKD.Nie narzekam :) Net też będę mieć, nie stale, ale dobre i to :)
Dziękuję Wszystkim za smski i pamięć, teraz wracam do odpoczynku. Cmokkkk ;-)*
Do zobaczenia za dwa tygodnie :) Papa :)**

jestem :)))))

:)))))))

Odpoczywam teraz :)

jest OK :)))))

Witam ponownie :) Wczesniej niz zapowiadalam ;-) U mnie wszystko w porzadku.Wylalo sie duzo lez, tesknie za Wami .
Mamy piekne mieszkanko, ogrod, zyjemy sobie spokojnie no i najwazniejsze mamy siebie. Buziaki w sobote bede w domku z mezulkiem, przepraszam z narzeczonym.Cmok

Papa…!!!

Papa Wszystkim, zajrzę tu 22 czerwca,bo odwiedzę rodziców, buziaki…:***
Papa…..

to KONIEC :)

Długo myślałam co mogłabym dziś napisać. Pamiętam jak rok temu zaczynałam swoją przygodę z blogiem, ot tak,sprawdzić, czy w przyszłości będę w stanie zainteresować swoich czytelników, czy nie,obiecałam sobie przynajmniej raz dziennie coś pisać,chociażby kilka słów, z różnych względów nie zawsze to się udawało.Teraz czuję,że się spełniłam w tej „dziedzinie”, początki były trudne, zaczynałam od zera,a obecnie…poznałam wiele bliskich mi osób, których będzie mi brakować z dala od wirtualnego świata. Z tego wszystkiego najlepsze jest chyba jednak to,że swojego przyszłego(lada moment ;] ) męża też poznałam wirtualnie ;-) na czacie Legii-wspólny punkt mocnego zaczepienia :> I tak od lipca zeszłego roku, aż do czerwca tego roku,byłam z Wami na dobre i na złe.I będę.To obiecuję,tyle,że ze względów technicznych rzadziej.Przyzwyczaiłam każdego do minimum jedna notka dziennie,rozpieściłam Was,teraz się wezmę za dyscyplinę ;-] Tak sobie to tłumaczmy.Będzie dobrze,nie ma wyjścia.

Z racji tego,że jutro są imieniny mojej Mamy, życzę Jej wszystkiego co NAJLEPSZE, spełnienia wszelkich marzeń, dużo zdrowia i szczęścia oraz bycia dumną ze swojej córci ;*
Hmm..i jeszcze jedne życzenia….W niedzielę mamy z Pawłem rocznicę, z tej Okazji, Kochanie, mnóstwo szczęścia ze mną, cierpliwości, radości z życia codziennego u mojego boku, kolejnych trofeów Legii, ciekawych podróży i dużo dużo miłości. KOCHAM CIĘ BARDZO!!!

Do miłego…:-)

P.S.Korzystam już z nowego numeru komórki.Cmokkkk :-)

prawie KONIEC

Jeszcze 2 dni „dotychczasowego” życia.Pojutrze zmieni się niemal wszystko.Przez ostatni rok dużo się o życiu dowiedziałam, jeszcze więcej się zmieniło.Myślę ( i nie tylko ja), że to zmiany na lepsze.Wiele zrozumiałam. Teraz oprócz Legii, kariery,mam jeszcze Pawła.PRZEDE WSZYSTKIM Jego! To On jest najważniejszy,jest ze mną na dobre i na złe, pomaga mi,kocha mnie,a ja całym serduszkiem kocham Go. Zaczynamy życie na własny rachunek, ze sobą,jest nas dwoje:Ja i On. Tak to właśnie wygląda :)
Jeśli macie do mnie jakieś pytania, to zostawiam Wam pole do popisu,z względu na to,że jutro pojawi się tu ostatnia notka,nie ostatnia sama w sobie,ale ostatnia na jakiś czas ;-)P No chyba,że gdzieś znajdę neta, ale raczej nie zamierzam go szukać na siłę :)))) Przy okazji odwiedzin u rodziców, zajrzę tu na pewno.
POZDRAWIAM :))))

jestem studentką :)

Wczoraj przyjęto mnie na studia-dziennikarstwo i komunikowanie masowe :)A więc teoretycznie jestem już studentką :) W indexie będę już miała zmienione nazwisko :))))
Aha, zmieniłam sobie numer komórki, do 17 czerwca jestem jeszcze na starym,ale juz potem na tamtym, zainteresowanych proszę o maila albo smska :)
Do przeprowadzki 3 dni…już praktycznie wszystko gotowe, w piątek przyjdzie do mnie Emi, pomoże mi spakować ciuchy i rzeczy z półek, uczynna dziewczyna ;-)
Miłego dnia Panie i Panowie :-)

o małżeństwie :)

Mąż głowa, żona szyja, co głową wywija.
Młynom i żono zawsze czegoś potrzeba.
Piękna żona i nadgraniczna forteca wywołują spory.
Ucho, nie oko, ma wybierać żonę.
Żona wspiera trzy narożniki domu, a mąż – czwarty.

Przysłowia polskie

Hmm……ciekawe ;)P

Rachunek sumienia…

Jak co rundę postanowiłam zrobić sędziowski rachunek sumienia ;) To była dla mnie jedna z najkrótszych rund.Ze względu na Pawła i na wyjazdy na Legię sędziowałam 8 meczy :

1)30.03.02 WKS Zajezierze Azbud Pomorzany 1-4 kl.B aystent
2)14.04.02 Zodiak Sucha-Oronka Orońsko 1-6 kl.A aystent juniorzy
3)14.04.02 Zodiak Sucha-Oronka Orońsko 2-3 kl.A aystent
4)5.05.02 Iłżanka Kazanów-Akcja Jastrzębia 3-0 kl.A sędzia głowny juniorzy
5)5.05.02 Iłżanka Kazanów-Akcja Jastrzębia 0-4 kl.A aystent
6)19.05.02 Mirax Bierwce-Wisła Chotcza 3-1 kl.B asystent
7)26.05.02 Strażak Stanisławice-Azbud Pomorzany 4-1 kl.B asystent
8)2.06.02 KS Janików-LZS Zalesice 3-0 kl.B asystent
9)9.06.02 Wisła Chotcza-WKS Zajezierze 1-2 kl.B asystent

Wszystkie przesędziowane obiektywnie :) Zaliczyłam testy pisemne i Coopera na początku i na końcu rundy,a więc jestem rozliczona :)Do nastepnego sezonu :)
A poza tym…zostało 5 dni do przeprowadzki,zaczęłam to sobie uświadamiać…Miłego dnia:)

po meczu…i w ogóle…

Właśnie wróciłam z meczu.Niestety(!) wynik 1-2.2 karne na mojej połowie, żeby było sprawiedliwie jeden dla gospodarzy(!) drugi dla gości :) Ciężki mecz, walka o prestiż-nie będę wyjaśniać dokładnie o co tu chodzi, po prostu wyrównanie rachunków, za poprzeszły sezon, to tak w skrócie :) Ponieważ za tydzień się przeprowadzam,t o był ostatni mecz dla mnie w tym sezonie.Jutro (?) zrobię rachunek sumienia ;-)
Ahh….zapomniałabym znów Wam powiedzieć, niestety nie mam dobrych wieści, w nowym mieszkanku nie będę mieć neta, więc ograniczą się do minimum nasze pogawędki na necie, zapiski na blogu,maile, tylko sporadycznie jak będę przyjeżdżać w odwiedziny do domku, to wtedy rzetelnie na maile odpiszę, obiecuję ….Ehh…. Cmok :*