Archiwum dla Marzec, 2002

mój ślub…

Dokładnie za 5 miesięcy mam ŚLUB. Hmm..zaczynam odliczanie :)
A teraz zmykam już, do zobaczenia za tydzień :)

po meczach…

Zmartwił mnie wynik Legii. 3-3 w takim wypadku to jak porażka, tym bardziej, że dwa razy obejmowaliśmy prowadzenie. No ale cóż…..lepszy rydz niż nic :>
Sędziowałam pierwszy meczyk w tej rundzie WKS Zajezierze- Azbud Pomorzany 1-4. Był to bardzo dobry mecz w moim wykonaniu. Wszyscy byli zadowoleni z mojego sędziowania. Nie było żadnych wątpliwości co do mojej osoby. Wszystkie spalone, outy zostały poprawnie ocenione. Troszkę gorzej z moją koleżanką z żółtą chorągiewką. W pewnych momentach nawet główny na nią nie patrzył. Dużo niejasności, ale uczy się dziewczyna. Ogólnie jestem bardzo zadowolona. Opaliłam się, bo świeciło piękne słoneczko. Szkoda tylko tego remisu Legiunii, a mogły to być tak cudowne święta. No cóż, będą „tylko” wspaniałe ;-]
P.S.Piszę dopiero dziś,bo wczoraj mieliśmy awarię neta. Życzę Wszystkim Wesołych i Radosnych Świąt Wielkiej Nocy i macham rączką na pożegnanie.Wyjeżdżam na tydzień do Warszawy,ale w miarę możliwości postaram się tu zaglądać. Buziaczki :)*

dwie przeprawy

Dziś czekają mnie dwie trudne przeprawy. Legia spotyka się z katowickim GKS-em, nie będzie to na pewno „spacerek” , ale jestem dobrej mysli :> tradycyjnie :> Sędziuję dziś meczyk WKS Zajezierze- Azbud Pomorzany. Ciekawa jestem, czy będzie pomeczowa „święconka” ? ;-P Jutro zaraz po śniadanku u babci, jadę na 7 dni do Warszawy. W miarę możliwości postaram się tu zajrzeć. W piątek Legia-Polonia, mam nadzieję,że moja osoba po raz kolejny przyniesie Legiunii szczęście, na Wiśle mi się to udało :> 3majcie kciuki za dziś. Pa :)*

zmieniam się…

Wczoraj na zebraniu sędziowskim dowiedziałam się, że znacznie schudłam. Przyznam szczerze, że mile mnie to zaskoczyło, gdyż ja po sobie tego aż tak nie widzę, tylko mi spodnie z pupy spadają :) W sumie to dobrze, niedługo lato, ślub, muszę jechać do pracowni i zademonstrować projekt mojej różowej sukni. Strasznie dużo z tym wszystkim zamieszania, ale za to jaki końcowy efekt……:) No ale to się okaże już w sierpniu :) Cieszy mnie to, że się zmieniam zewnętrznie, obym tylko za dużo nie schudła, bo to mi nie służy, dziadek już mówi, że w jakąś chorobę wpadłam, ale to jak teraz wyglądam zawdzięczam tylko i wyłącznie sobie, z małą pomocą ******* ;-)

sędziuję mecz

W Wielką Sobotę sędziuję meczyk, pierwszy w tej rundzie Zajezierze-Azbud Pomorzany. Jadę z kolegą policjantem i dziewczyną, co ma metr pięćdziesiąt w kapeluszu :> Zapowiada się ciekawie:) Mecz jest o 13. Nie mogę się doczekać:) Adios :)

a dziś…

Minka zrzędła po tym 1-0, ale co tam , w tej chwili liczy się dla mnie liga, a w rewanżu 17 kwietnia pokażemy wodzisławianom, gdzie ich miejsce :P Dziś jadę na szkolenie sędziowskie. Dostanę delegację na mój pierwszy w tym sezonie meczyk, ciekawe gdzie i z kim pojadę…Tego dowiem się wieczorem. Plany na dziś : leniuchowanie :> Tradycyjnie :)

Odra-LEGIA (PL)

Dziś Puchar Ligi. Legia zmierzy się ponownie z wodzisławską Odrą na wyjeździe. Tak jak i w zeszłym tygodniu wygrała (L) 0-1, tak i w tym mam na to wielką nadzieję! Niestety, zagramy bez Jacka Zielińskiego i Bartka Karwana (kadrowicze) i bez kartkowiczów : Jacka Magiery i Czarka Kucharskiego. Co tu dużo pisać : martwi mnie ten skład. Za to w sobotę bardziej interesujący mecz, o WIEKSZĄ stawkę z GKSem Katowice. Piłka jest jedna, bramki są dwie…… :>

Zdrada

Zdrada…?! Mnie ona nie dotyczy, ale dotknęła Kogoś bliskiego mi. Cierpi…Najpierw wielka „miłość”, dużo dobrych chwil i słów…mnóstwo czasu razem, wspólne uśmiechy i smutki, szalone zabawy, a potem…”nara”; „może zostaniemy „przyjaciółmi”?” I płacz…płacz…Tak to się kończy. Płacz i cierpienie. Gdybym tylko mogła Mu pomóc…Nie mogę. On chce czasu, potrzebuje samotności, a ja nie mogę Go zostawić. Przecież tyle lat jest tak blisko mnie, jest moim przyjacielem…Czemu ludzie są tacy podli?! Czemu to wszystko się tak kończy?! Jak pomóc? Nie chcę nawet zrozumieć przyczyn zdrady, dla mnie nie ma wytłumaczenia tego czynu. Mam nadzieję, że On też nie wybaczy, na świecie jest miliony wspaniałych dziewczyn… Tej bym przywaliła (przepraszam za wyrażenie) prawym sierpowym z całej siły i zrobię to jak ją tylko spotkam. Ale siłą nie rozwiązuje się problemów…On mówi, że najlepiej będzie jak zostawię to swojemu biegowi, ale…ja tak nie chcę…Dobrze, to Jego życie. Pozostanę bierna, na tyle, na ile to konieczne, ale ja tego tak nie zostawię…Taka jestem…

mam NIESPODZIANKĘ

Hmm…Licząc na to,że Pawełek tego nie przeczyta pochwalę się,że mam dla Niego niespodziankę, a nawet dwie :) Dziś jedzie oglądać mieszkanko, to może tu nie zajrzy ;-) Za tydzień jadę z rodzinką do Pawła na Święta. Oni wracają w poniedziałek, a ja zostaję aż do niedzieli :) Całe 7 dni…:)Hmm…Mam nadzieję,że to będzie dla nas pomyślnie zdany kurs przedmałżeński :) Czeka nas dużo „obowiązków” ;)
A tak w ogóle, to proszę o poprawienie się pogody,bo w sobotę mam mecz. Hmm…Z góry dziękuję :)

przełomowy rok

Tak sobie dziś myślałam nad tym co było, a co będzie w tym roku. Czeka mnie naprawdę wiele…13 stycznia studniówka, 19 stycznia oficjalne zaręczyny,moja 19-tka, Legia przerywa złą passę z Wisłą, 6 punktowa przewaga nad Amicą,mamy ogromną szansę na Mistrzostwo po 7 latach, mam wspaniałego narzeczonego, maturka w tym roku, studia(dziennikarstwo sportowe) no i to na co czekam najbardziej: ŚLUB. 31 sierpnia, magiczna data. Uwielbiam sierpień…Ehh…..Jeszcze 5 miesięcy. Nie mogę się doczekać :) W każdym bądź razie ten rok będzie dla mnie przełomowy, tak bym chciała by Legia sprawiła mi prezent ślubny w postaci tutułu mistrzowskiego. Z góry dziękuję :>