jesiennie

Nareszcie słońce i złota, polska jesień. U mnie znów kłopoty zdrowotne i w tym tygodniu mam nadzieję, że coś się wreszcie wyjaśni…W tym celu jadę też na daleką wyprawę, bo w Warszawie nie jestem w stanie tej sprawy załatwić.
Dziś Lech-Legia, dlatego butelka wina opróżniona już w połowie ;) Ostatnio trzeba mieć dużo nerwów, żeby te mecze oglądać, a moja cierpliwość rozciągnięta jest już do granic możliwości.
Liczę na zdrowy i ciepły październik. Będzie dużo do czytania, wychodzi nowa Tess, Brown, Zafon, a także w listopadzie Jack Reacher. Czyli starzy, dobrzy znajomi ;)

Ag.

15 lat minęło…

Dziś piętnasta rocznica naszego ślubu. Życzę nam kolejnych zdrowych, szczęśliwych i pogodnych lat ;) A także wytrwałości i cierpliwości, a czasem nerwów ze stali ;)

Ag.

PamiętaMY!

Dziś rocznica wybuchu Powstania Warszawskiego. Pamiętamy!

Jutro kolejny mecz Legii z Astaną. Walczyć Legio!

A tymczasem urlop i tropikalne upały. Korzystam z pogody :)

Ag.

Lato?

Co to za pogoda? Wieje, leje, codziennie burze… Czekam na upały i słońce.
Ciągle mam problemy zdrowotne, znów nerwy.
W piątek Legia-Arka, a w weekend Kinky Boots.
Nie wiem jak dotrwam do urlopu, ledwo żyję.

Ag.

LEGIA MISTRZ!!!

Mamy to! Gdyby emocje na meczu były takie, jak 7 minut po nim, to zawał murowany. Legia mistrz!!!

Ag.

Idziemy po swoje

W niedzielę mecz o mistrzostwo, Legia gra z Lechią, emocje są już od kilu dni. Za tydzień, również piłkarsko, bo mecz La liga Legends z naszymi legendami ;) Będę miała przyjemność obejrzeć ten mecz z sektora silver. Mam nadzieję, że będzie to nagrodą za to, co wycierpiałam się wczoraj po kilku godzinach w szpitalu :/ Na dodatek choruję, ale do niedzieli mam zamiar być w formie.

Ag.

majówkowo

Niby maj, ale pogoda jesienna. Zaliczyłam pierwszego w tym roku grilla i przy okazji opaliłam trochę twarz. reszta szczelnie przykryta kocem ;) Odpoczywam, czego i wam życzę.

Ag.

gdzie jest wiosna?

Dawno tu nie zaglądałam. Pochłaniają mnie książki i seriale. A podobno Polacy nie czytają. Ja w każdym razie poprawiam statystyki ;) Ciągle nie ma upragnionej wiosny. Za to dziś, zgodnie z moimi przewidywaniami Juventus trafił na AS Monaco w losowaniu LM. Nie powiem, żebym się specjalnie cieszyła, ale tak przeczuwałam. Wczoraj miałam imieniny. Całkiem miły dzień. Choć pogoda jest okropna, zimno i wieje. W weekend Legia gra z Cracovią, a poza meczem mam w planach seriale i lekturę ;)

Ag.

Wiosna, wiosna, wiosna ach to ty

Ostatnio cały czas źle się czuję. Dziś to samo, nie mogę się ruszyć i boli bardzo…
Cieszę się, że za chwilę nadejdzie wiosna, brakuje mi ciepła, słońca i tego wszystkiego, co towarzyszy wiośnie – zieleni,spacerów…
Ostatnio Legia nie jest w formie, chyba tak jak ja, mam nadzieję, że w prezencie urodzinowym dostanę zwycięski wynik.

Ag.

kinowo

Styczeń upłynął mi kinowo, książkowo i serialowo. Tydzień przed ogólną premierą byłam na filmie Toni Erdmann, nominowanym do Oscara. Genialny film. Jeden z lepszych, jakie widziałam. Ktoś w recenzji napisał, że to najsmutniejsza komedia świata, a ja się pod tym podpisuję. Byłam też na Amerykańskiej sielance, ale straszna nuda i W pionie – ten film jest popieprzony, przekroczono wszystkie granice. Nie polecam. Obejrzałam też kilka nowych seriali, dwa zasługują na wspomnienie: Tjockare an vatten z przejmującym finałem II sezonu, gdzie wydaje się, że nie może być gorzej, a jednak. Drugi tytuł to czwarty sezon Rectify, który obecnie kończę. Piękny serial. Mądry.

Pozdrawiam

Ag.